Wodzenie niedźwiedzia, czyli bery albo bakusy, to jeden z najstarszych zwyczajów kultywowanych na opolskiej wsi. Korowód złożony z policjanta, lekarza, myśliwego, śmierci, kominiarza, cyganki, panny młodej i innych postaci oraz towarzyszących im muzykantów, prowadzi po wsi niedźwiedzia. W sobotę 27 stycznia niedźwiedź wodzony był po Dylakach.
Imprezę, jak co roku, zorganizowała Rada Sołecka Dylak oraz sołtys Barbara Starzycka. Od rana do późnego popołudnia korowód z niedźwiedziem przeszedł przez całą wieś, odwiedzając mieszkańców w ich gospodarstwach oraz składając życzenia domownikom. Niedźwiedź tańczył z gospodyniami, zapewniając im w ten sposób szczęście i pomyślność na cały rok. "Policjanci" wręczali zaś „mandaty” kierowcom przejeżdżającym tego dnia przez wieś. Wszystkie zebrane datki i darowizny zostaną przeznaczone na realizację zadań statutowych sołectwa. Wszystkim mieszkańcom, którzy przyjęli bera, Rada Sołecka Dylak składa serdeczne podziękowania.